Strona startowa
     SPIS RECENZJI
     W KOLEJCE DO RECENZJI
     MOJE HITY - najlepiej oceniane
     BELETRYSTKA
     PORADNIKI
     NAUKA
     DLA DZIECI
     ZABAWKI
     MUZYKA
     FILMY
     Kontakt
     Księga gości



zaczytana - BELETRYSTKA


 


Dobry człowiek - Andrew NicollDobry człowiek
A. Nicoll
Opowieść, którą czyta się z zapartym tchem. Historia miłości, ale na pewno nie „romansidło”. Agatce i Tibo - miłość dojrzała, miłość zaplątana w sieci konwenansów, niedomówień, w  sieci różnic płci, w sieci codzienności przyziemnej aż do bólu. To opowieść, która odsłania mechanizmy rządzące postępowaniem kobiety i mężczyzny, targanych najsilniejszymi uczuciami. Realizm przeplatany z nastrojem magii, fantazji sprawiają, że momentami zastanawiamy się, gdzie przebiega granica między rzeczywistością a snem, marzeniem, baśnią. Tak, jak w miłości – granice są zatarte, nierówne, zaskakują nas, niknąc za zakrętem.
Świetna lektura na duszne, letnie wieczory. Świetny pomysł na chwilę oderwania od rzeczywistości. Świetna okazji do zajrzenia we własne wnętrze. Z niecierpliwością czekam na kolejną pozycję tego nowego na naszym rynku autora. Z wielką ciekawością…
O, Walpurnio, natchnij go równie pięknie jak w „Dobrym człowieku”.
 

A niech to czykolada! - Paweł BeręsewiczA niech to czykolada!

Piotr Beręsewicz

Wyjątkowość tej opowieści polega na tym, że zagłębiając się w nią, sam poczujesz się, jak wyciągnięty z kapelusza królik. Bo granica między prawdą a fantazją, między rzeczywistością a iluzją jest tu zaskakująco cienka, ledwo zauważalna, a może i niewidoczna. Autor w niezwykły, metaforyczny a zarazem tak banalnie prosty sposób, dotyka egzystencjalnego pytania o sens życia, o nasze miejsce we wszechświecie. To wyjątkowa historia, która najpierw pochłonie Cię bez reszty (nie można oderwać się od czytania aż do ostatnich słów), a potem pozostawi z dziwnym poczuciem tajemnicy, niepewności, zadziwienia. Dobra! Naprawdę dobra, by na chwilę wyskoczyć z trybików maszyny codzienności i… pomyśleć. O względności, a iluzji, o czykoladzie…



Opowieść Ojca. Przez Mongolskie Stepy w Poszukiwaniu Cudu  - Isaacson Rupert
Opowieść ojca
Rupert Isaacson
 

To jedna z najbardziej poruszających książek, jakie czytałam.
Wyjątkowa, zadziwiająca, wyprowadzająca poza granice naszej, tej zwykłej, oczywistej, prostej rzeczywistości. Bo tu – w Opowieści ojca wchodzimy w zupełnie inny świat. Inny pod każdym niemal względem. Po pierwsze to świat mongolskich stepów, po drugie, to świat autystycznego chłopca i jego zdesperowanych, ponad wszystko pragnących uzdrowienia syna rodziców. Świat krzyku i ciszy. Rozpaczy i euforii. Ogromu emocji i pustki w głowie. Świat wnętrza, świat serca, świat cudów.
Opowieść tak szczera, tak żywa, prawdziwa, że ma się poczucie, jakby znało się jej bohaterów od zawsze. Jakby byli po prostu sąsiadami z naprzeciwka. Trudno wyrazić mi w pełni zachwyt nad tą książką, jej wielowymiarowością. Bo to zachwyt zarówno nad formą – niezwykle sugestywnym, klarownym, najprostszym i najlepszym językiem, jakim można taką opowieść przekazać, jak i nad głębią przekazanej treści. Przeżycie ogromne. Wspaniała, absolutnie obowiązkowa lektura.



Sosnowe dziedzictwo


Szum drzew, zapach jeziora, swojskie smaki i relaks z dala od codzienności. To właśnie oferuje Sosnowe dziedzictwo. Chwilę oderwania od codzienności, moment wyciszenia. Z wolna tocząca się historia, ciepło swojskiej atmosfery, spokój. Chwile z tą książką to nie filozoficzne uniesienia, ale specyficzny „urlop od codzienności”.Prosta, przyjemna, niewymagająca – książka będąca dobrą towarzyszką na samotny wieczór. 
Nakarmić wilki - Maria NurowskaNakarmić Wilki
M. Nurowska
To tajemnicza opowieść pachnąca lasem, pieszcząca zmysły urokami Bieszczad, budząca instynkty, dmuchająca momentami na kark dreszczem emocji.
Z jednej strony to spokojna, momentami jakby w zwolnionym tempie opowieść o świecie, w którym na pozór niewiele się dzieje, a z drugiej nasycona emocjami, uczuciami, elementarnymi prawdami o człowieku przygoda.
Piękny obraz przyrody, wspaniałe zbliżenie do świata wilków, który wielu z nas „zna” tylko z bajki o „Czerwonym kapturku”.
Przyjemna w lekturze książka zatopiona w barwach zupełnie odmiennych od naszej miastowej rzeczywistości. Niczym bilet na pociąg na wakacje. Od codzienności, od maszyn, od przyziemności.
Polecam.

Legendy Pomorza i Kaszub - Dorota Abramowicz
Legendy Pomorza i Kaszub
Dorota Abramowicz 

Wspaniała księga - nie książka! Tajemnicza, piękna, wyjątkowa

Niezwykle interesująca księga. Księga – bo książka to byłoby za mało powiedziane. To pięknie, stylowo wydany zbiór legend w trzech językach – polskim, niemieckim i kaszubskim. To niezwykłe opowieści, które zupełnie niesłusznie tak mało są znane Polakom. Krótkie, ale trzymające w napięciu, tajemnicze, mroczne ale też i pełne przesłań – krzepiące, budujące, dające do myślenia. Legendy te odsłaniają tajemnice znanych nam miejsc i tych, których specjalnie nie oznaczamy na mapach. Opowiadają historie bohaterów, których nie znamy, ale bohaterów wyjątkowych, bo będących jednocześnie  niezwykłymi legendarnymi postaciami i mieszkańcami Pomorza i Kaszub – tak dobrze znanych nam chociażby z wakacyjnych wojaży. To NASI bohaterowie, a legendy zawarte w tym zbiorze to NASZE, swojskie legendy. Wersje niemieckie z pewnością zainteresują wszystkich, którzy uczą się tego języka, lub którzy się nim posługują, a wersje kaszubskie to już zupełna wyjątkowość. Jak wielu z Waszych znajomych posiada kaszubskie teksty w swojej biblioteczce? Czy w ogóle wiecie, jak brzmi język naszych współrodaków – Kaszubów? Książka niesie nie tylko walory estetyczne, poznawcze i rozrywkowe, ale także naukowe i myślę, że cenna okaże się również dla tych, którzy interesują się językoznawstwem.
Książka świetna na prezent – właściwie – niemal dla każdego. POLECAM!


Como, wróć! Jak zdobyć serce nieufnego psa - Steven Winn
Mały pies, duży człowiek i wielkie zmiany

Piękna opowieść o wielkich zamianach, jakie mały piesek wprowadził do rodziny Stevena Winna. Como, przygarnięty ze schroniska pies po przejściach, przewraca do góry nogami życie autora, jego żony i córki. Codziennością staje się ciągła myśl o tym, by nie spłoszyć, nie wypuścić nieopatrznie z domu nieufnego i nieobliczalnego nowego członka rodziny. Autor niemal staje na głowie, by zdobyć zaufanie i sympatię psiaka, ucieka się do wymyślnych forteli, zapisuje się na szkolenie dla psów i właścicieli, w szlafroku goni pędzącego psa po ulicach. Paradoksalnie – im więcej przeszkód zjawia się na drodze do harmonijnego życia z psem pod jednym dachem, tym silniejsza więź buduje się między psem i jego panem. W końcu, pies, który pomimo swoich dziwacznych zachowań i wybryków graniczących z absurdem, zyskuje serce nie tylko żony i córki autora, ale i jego samego. I to jest właśnie historia o tym, jak zwierzę które wydawałoby się, nie jest w stanie przystosować się do życia w rodzinie, staje się jej przyjacielem i nieodłącznym członkiem, bez którego, jak się szybko okazuje nikt nie wyobraża sobie życia.
Ta pełna humoru i refleksji, euforii i zamyślenia, obaw i radości opowieść o Como i jego rodzinie nie tylko stanowi niezwykle przyjemną lekturę, ale także uczy nas, jak zdobyć zaufanie psa, jak kochać go mądrze i w jaki sposób czerpać z tej więzi to, co najpiękniejsze - ciepło i wierność pieskiego serca.


O Chłopcu, Który Ujarzmił Wiatr  - Kamkwamba William, Mealer Bryan
O chłopcu, kóry ujarzmił wiatr
William Kamkwamba, Bryan Mealer
 
To jedna z najwspanialszych książek jakie czytałam! Przede wszystkim – to historia PRAWDZIWA, opowiedziana przez młodego Afrykanina, który swoją cierpliwością, konsekwencją w zdobywaniu wiedzy i pragnieniem pomocy swoim bliskim dokonał rzeczy „niemożliwych”. William przełamał najstraszniejsze przeciwności losu, których większość z nas nawet nie potrafi sobie wyobrazić, a swoją postawą i zaskakującym sukcesem zachwycił miliony osób na całym świecie. Książka wspaniała z kilku względów – po pierwsze, najważniejsze, oczywiste dla każdego, kto ją przeczyta – dodaje skrzydeł. Tak jak William zamocował skrzydła do swojego wiatraka, tak ta historia uskrzydla każdego, kto ją pozna. Bo kto mógłby lepiej niż ten chłopak wzmocnić wiarę w ludzkie siły, w sens realizowania marzeń, w siłę ludzkiego umysłu, siłę rąk i przede wszystkim – siłę ludzkiego serca, które kierowane szlachetnymi pobudkami potrafi dokonywać cudów? Historia Williama opisana w niezwykle prosty, a jednocześnie piękny sposób, porusza do głębi, wstrząsa, ale także niesie drugą niezwykłą wartość. Przypomina nam o Afryce. Jak często zastanawiamy się nad losami tych, którzy zamieszkują wioski czarnego lądu? Ile wiemy o problemach tych ludzi? Słowa głód, malaria, susza – słyszymy w wiadomościach, przechodzimy nad nimi do porządku dziennego, zapominamy po przerwie reklamowej… A opowieść Williama zapadnie w pamięć na długo, zdecydowanie dłużej niż krótki materiał telewizyjny. Bo to opowieść prawdziwa, szczera, z „pierwszej ręki”, bo ten sam chłopiec, który „ujarzmił wiatr”, którego teraz oklaskują uczestnicy konferencji naukowej, przeżył koszmar najcięższego głodu, który uśmiercił jego kolegów z klasy, patrzył na śmierć, nędzę, ból, walczył o przeżycie kolejnego dnia.
Nie waham się powiedzieć, że książka ta powinna znaleźć się w wykazie lektur. Bo tak niezwykłą, fascynującą, krzepiącą a jednocześnie mądrą opowieść powinien poznać każdy młody człowiek.
__
Zachwycona  historią Williama, zachęcam do odwiedzenia Jego strony: http://williamkamkwamba.typepad.com/ 

Świat oczami kobiet / Świat oczami mężczyzn Świat oczami kobiet / Świat oczami mężczyzn
 
Dla mieszkanek Wenus i bojowników z Marsa. 
Pomysłowo przygotowana, sympatyczna książeczka, ukazująca dwa światy przeciwnych płci. Sentencje, cytaty, krótkie historyjki i zabawne rysunki odsłaniają tajemnice mieszkanek Wenus i bojowników z Marsa. Ładnie wydana, niewielka, ale niezwykle pojemna w prawdę książeczka, która pomaga lepiej poznać osobników płci przeciwnej, ale także i zrozumieć dokładniej samych siebie. Świetny pomysł na miły prezent – dla narzeczonych, nowożeńców, na walentynki dla drugiej połówki, a nawet na złote gody! Polecam zakochanym i szukającym miłości.

Dziecko z chmurDziecko z chmur
Justyna Bigos, Beata Mozer
Poruszająca, mądra, prawdziwa. Opowieść o miłości największej.
Paweł Piotrowski, Henzel Żaklina
Niezwykle poruszająca a jednocześnie bardzo mądra książka o miłości i o dojrzewaniu do najważniejszych decyzji. To opowieść o drodze do upragnionego rodzicielstwa. O drodze wiodącej od radosnego postanowienia, poprzez nadzieję, walkę, zwątpienie, bunt i wreszcie do narodzin pięknej rodzicielskiej miłości. Dzięki specyficznej formie – dwóch przeplatających się opowieściach mam oczekujących na swoje dzieci, oglądamy tę drogę z różnych perspektyw, ustalonych przez różne okoliczności. To nie tylko opowieści o adopcji i problemach rodziców zastępczych, ale przede wszystkim opowieść o miłości. O uczuciu między kobietą a mężczyzną, o dojrzewaniu do miłości bezwarunkowej i w końcu o miłości w najczystszej postaci – miłości do dziecka. Książka autentyczna, przesycona najsilniejszymi emocjami, odkrywająca najskrytsze odczucia, wątpliwości. To pozycja obowiązkowa dla każdej pary, która śni swój sen o posiadaniu dziecka. Dla tych, którzy czekają na swoje „dziecko z chmur” ale także tych, którzy oczekują narodzin własnego dziecka. Jak się okazuje miłość rodzicielska zawsze jest najpiękniejszym i najszlachetniejszym uczuciem, niezależnie od tego, czy nasze maleństwo poznajemy w momencie narodzin, czy przychodzi nam ujrzeć je po raz pierwszy trochę później. Jak pokazują historie autorek książki, macierzyństwo zawsze pozostaje tym samym najpiękniejszym darem.

Murzyni we Florencji

Murzyni we Florencji
Vedrana Rudan

Kamieniem w głowę...

"Murzyni we Florencji" to lektura dla tych czytelników, którzy swoje mocne nerwy potrafią wystawić na potężną próbę. To próba wytrzymałości, próba empatii, próba zrozumienia, próba sumienia, próba… życia dalej po lekturze. Jak zmienić może się spojrzenie na świat, na bliskich, na siebie samego po takiej lekturze? Czy da się po zamknięciu tej książki, nie myśleć o tym, jakie sekrety skrywają nasi bliscy, o jakich własnych sekretach ciągle staramy się zapomnieć? I o jakich tajemnicach tego świata (także Poliszynela) codziennie usiłujemy nie myśleć? To cios o niewiarygodnej sile. Cios wzmocniony sarkazmem, wulgaryzmami, którym aż czasem ciężko przejść przez źrenicę, cios, który poraża bezwzględną szczerością, taką, której, nie oszukując się - chcemy unikać. Rudan bezlitośnie napiętnuje hipokryzję i zakłamanie. Przełamuje stereotypy – wie, że nie każda babcia jest ciepłą staruszką kochającą nas życie swoje wnuki, nie każda matka podskakuje ze szczęścia, spoglądając na pozytywny wynik ciążowego testu. Nie zawsze jest tak, jak nam się wydaje, jak się udaje… Autorka porusza najtrudniejsze tematy – od kwestii nieplanowanej ciąży i rozważaniach matki o aborcji, poprzez najokrutniejsze doświadczenia wojenne, kwestię samotności wśród ludzi, depresję, aż po brutalne oblicze starości i śmierci. Książka kontrowersyjna, wstrząsająca, ale warta lektury. Dla tych, którzy odważą się zajrzeć prawdzie w oczy...

Urodzeni biegacze. Tajemnicze plemię Tarahumara, bieganie naturalne i wyścig, jakiego świat nie widział

Urodzeni biegacze. Tajemnicze plemię Tarahumara, bieganie naturalne i wyścig, jakiego świat nie widział
Christopher MacDougall

O pokonywaniu słabości, odkrywaniu zdolności, czerpaniu radości...

Świetna książka, wbrew pozorom nie tylko dla fanów biegania! Ten najstarszy sport w historii staje się tłem wyjątkowej opowieści o człowieku. O słabościach, o nadzwyczajnej sile, o pragnieniu doskonalenia, o odkrywaniu prawdy o sobie samym. Czyta się bardzo dobrze, szczególnie druga połowa książki „biegnie” szybko i kończy się niepostrzeżenie, kiedy jeszcze mamy apetyt na dalszą drogę. Zaskakujące informacje nie tylko o bieganiu i o sporcie, ale w ogóle - o możliwościach człowieka – fizycznych i duchowych. Motywuje, wcale nie koniecznie do rzucenia się pędem w bieg, ale do zastanowienia się nad własnym życiem pod kątem aktywności, diety, zdrowia, przekonań i wielu innych kwestii. Czy w naszym przypadku czynią nasze życie lepszym, czy wprost przeciwnie – przyczyniają się do jego pogorszenia? Poza tym – tę rzecz o bieganiu łatwo przenieść na grunt życia codziennego – czyż nie warto byłoby spróbować żyć tak, jak biegają członkowie Tarahumara? Ta myśl przede wszystkim pozostała mi w głowie po tej lekturze. Można biegać i biegać, można żyć i żyć… Przeczytajcie – nie o bieganiu, ale o pokonywaniu słabości, odkrywaniu zdolności, czerpaniu radości. Warto.

Z deszczu pod rynnę
Z deszczu pod rynnę
Kerstin Gier

Lekka, zabawna, ironiczna... w ramach relaksu

"Z deszczu pod rynnę" to lekka, przyjemna lektura, dobra na plażę, relaks na hamaku, czy spokojny wieczór w bujanym fotelu. To napisana żywym językiem, zabawna, przyprawiona ironią i nutką pikanterii opowieść o niespodziankach losu, przede wszystkim dla młodych kobiet. Na lato - do przeczytania

Posłaniec

Posłaniec
Markus Zusak

Gorzko-słodki smak refleksji

„Opasłego” Posłańca przeczytałam w 3 godzinki, jedynie z konieczności podzielone na dwa dni. Trudno było się oderwać, a styl pisania taki, że treść sama po prostu „wpływa” do głowy. Moja ocena? Pomysł dobry, forma świetna – warto na pewno. To taka chwila zatrzymania, zastanowienia – może dla niektórych ciut gorzka…? Ale warto łyknąć, bo potem – po dawce gorzkawych przemyśleń z pewnością, tak jak u Posłańca, pojawi się przyjemny posmak zrozumienia, świadomości, poczucia sensu… Po lekturze pozostaje też jeszcze jedno – nutka refleksji – jakie są moje asy? Osobom, które nie sięgnęły jeszcze po prozę Zusaka, polecałabym najpierw przeczytać "Posłańca", a dopiero potem sięgnąć po "Złodziejkę książek". Bo tak też oceniam kolejność jeśli chodzi o ocenę książek. "Złodziejka" – doskonała, "Posłaniec" – naprawdę dobra. Lepiej zacząć od tej (trochę) słabszej, by potem wznieść się na wyżyny. Czekam na kolejne.

Sprawa osobista

Sprawa osobista
Kenzaburo Oe

Trwały ślad
Książka wstrząsająca, momentami wręcz przerażająca, ale trzymająca przy swoich kartach tak mocno, że trudno się oderwać. Naturalizm, obnażenie instynktów, najtrudniejszych decyzji, odczuć, które wyciskają piętno... Mocna, wzruszająca, mrocza. Ale warta lektury. Kiedy zakońćzyłam czytanie, odczułam ogromną ulgę... ale ślad pozostanie w głowie. Trwały. Daje do myślenia, jak mało która.

 Marina (oprawa miękka)
Marina
Carlos Ruiz Zafon

INNA po prostu...  

Po Marinę sięgnęłam, jak wielu czytelników po przeczytaniu Cienia wiatru i Gry anioła. Dlatego też miałam wobec tej książki naszkicowane w głowie oczekiwania. Dlatego też czytam teraz dość niepochlebne opinie. Dlaczego? To po prostu zupełnie INNA książka. Należy pamiętać, że to książka skierowana przez autora do młodszego czytelnika. Wówczas zarzuty wobec przewidywalnej fabuły czy prostego języka odpadają. Książkę czytałam z przyjemnością, bez zachwytu, ale z przyjemnością. A czy każda książka musi zachwycić? Określiłabym ja jako przyjemne oderwanie od rzeczywistości. Lekkie, trochę naiwne, ale i takie książki są nam czasem potrzebne. Poza tym - przeczytałam ją w 1,5 godziny. Więc w kategoriach straty czasu nie ma co rozpatrywać

Bestia! Thriller o współczesnej psychologii
 
Bestia! Thriller o współczesnej psychologii
Ragnhild N. Grodal
PRAWIE jak Świat Zofii

BESTIA to opowieść o nastolatce, która zostaje uwikłana w przerażającą zagadkę śmierci przyjaciółki. Tajemnica, intryga, dreszcz emocji a do tego dawka wiedzy z psychologii XX wieku. Książkę czyta sie z zainteresowaniem, ale nie porywa tak jak Świat Zofii. Miałam odczucie, że wiedza psychologiczna wplatana jest opowieść trochę sztuczniei traktowana zbyt schematycznie. TO jednak książka kierowana raczej do młodszego czytelnika - podejrzewam, że 10 lat temu zachwyciłaby mnie. Generalnie - dobra książka, utrzymująca napięcie akcji i przyprawiona namiastką interesującej wiedzy. POlecam, zwłaszcza nastoletnim czytelnikom, poczukującycm prawd o wnętrzu człowieka.

Kafka nad morzem
Kafka nad morzem
Haruki Murakami
Magiczna, dramatyczna, erotyczna, FANTASTYCZNA!  

To pierwsza książka Murakamiego, jaką dane mi było przeczytać. Jakże niesłusznie, niesprawiedliwie leżała tak długo na mojej półce i czekała, czekała, a ja przechodziłam obok, przestraszona trochę opasłością tomiska. Aż przyszedł TEN DZIEŃ. To jeden z najcenniejszych dni moich lekturowych przeżyć. To książka, którą czytałam z zapartym tchem, z wypiekami na policzkach, momentami z dreszczykiem na karku, z maślanymi oczami, z tajemniczym, niby "monalisowym" uśmieszkiem. Zachwycająca, porywająca, zaskakująca. Niezwykłe sploty dróg bohaterów, którzy tak bardzo różnią się od siebie, a jednak mają tak wiele wspólnego. Świetne nawiązania do wielkich dzieł literatury światowej i do utworów muzyki klasycznej. Sceny jak z najlepszych dramatów, erotyków, sensacji, kryminałów. Tu jest wszystko, czego dusza czytelnicza może zapragnąć! Nie czytałam jeszcze tak zaskakującej i tak MAGICZNEJ książki. Od dzisiaj stoi na moim piedestale czytelniczym. Zaraz za Mistrzem i Małgorzatą. I już poluję na kolejne tytuły tego autora. Oby mnie nie zawiodły.

Złodziejka książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
"Byli Francuzami, byli Żydami, byli wami"

„Nadlatywały bomby – a wraz z nimi i ja” – tak o największej tragedii ludzkości – II wojnie światowej opowiada narrator książki. Narrator, który „ujmuje dusze w palce jak walizki”, „przerzuca przez ramię”. Który dusze dzieci nosi w ramionach. Śmierć – to ona, a właściwie On opowiada tę niezwykłą historię dziewczynki, która w otchłani wojny podąża za światełkiem, jakie świeci do niej z kart książek. Bo dla "Złodziejki książek" to właśnie słowa, opowieści są sensem życia. Życia pośród bomb, prześladowań, życia na ulicach niemieckiego miasta, po których dzień i noc krąży ów wyjątkowy narrator. Piękna, poruszająca do głębi historia o prawdziwej miłości. Miłości dziewczynki do przybranych rodziców, do ukrywanego z piwnicy Żyda, do umorusanego, wychudzonego kolegi z podwórka, w końcu o miłości do książek. Świetny język, zdumiewająca empatia autora (który o wojnie, z racji jakże młodego wieku, mógł słyszeć tylko z opowieści!) i jakże trafny, genialny pomysł na narratora, który dociera do świadomości jak żaden inny. Bo nawet on, zmęczony swą ciężką pracą w czasie wojny, przyznaje: „Mam szczęście, że posiadam nadprzyrodzoną moc. Nikt inny nie zdołałby zebrać czterdziestu pięciu tysięcy dusz w tak krótkim czasie. Nawet gdyby żył przez milion ludzkich lat.”. Czy potrzeba więcej słów…? Lektura obowiązkowa.

Sztuka ścigania się w deszczu
Sztuka ścigania się w deszczu
Garth Stein
Perspektywa tak prosta, bezkompromisowa, niezakłamana... 

„Sztuka ścigania się w deszczu” to nie tylko kolejna opowieść psa-narratora o relacjach pies-człowiek. To zdecydowanie nie jest infantylna opowiastka o psich zabawach, smakołykach, małych psich smuteczkach i wariacjach, jakich ostatnio sporo pojawia się na naszym rynku. To przede wszystkim poruszająca opowieść o sile miłości rodzicielskiej, o życiowej pasji, o pokonywaniu nawet najtrudniejszych przeszkód. Historia Denny’ego, który traci w życiu niemal wszystko, ale nie poddaje się w nawet wydawałoby się beznadziejnej sytuacji. Historia, która odsłania przed nami obraz niezwykłej walki. Walki z chorobą żony, walki o ukochaną córeczkę, walki z dramatycznymi fałszywymi oskarżeniami, jakie mogą zniszczyć całe jego życie. To historia, ukazująca niezwykłą siłę człowieka, który kocha, który pragnie szczęścia dla najbliższych. Opowieść Enzo to tak naprawdę opowieść o wielu z nas. O codziennych problemach, dramatach, które spadają na nas niczym grom z jasnego nieba. Jakże jednak zmienia się nasze spojrzenie, jeśli patrzymy na nie z perspektywy mądrego, wierzącego w cud reinkarnacji psa. To perspektywa tak prosta, bezkompromisowa, niezakłamana… Perspektywa prawdziwej miłości. Czyż nie przydałoby się nam czasami spojrzeć na świat oczami Enzo? I jeszcze krótki „recenzyjny epilog” dla nie zainteresowanych motoryzacją: Nie da się ukryć, że jest to także książka o wyścigach samochodowych, ale uwaga, w szczególności dotycząca pań! Nie warto rezygnować z tej lektury ze względu na „tematy czterokołowe”! Te „wstawki” dotyczące wyścigów, zaskakująco genialnie odwołują się do naszego życia i, ku zdumieniu niejednego czytelnika, odsłonią esencję tego, co warto z opowieści Enzego zapamiętać na zawsze.

Mrówka w wielkim mieście
Mrówka w wielkim mieście
David Safier
Łatwo się czyta, trudniej zapomnieć. Polecam.  

Niby zabawna, przyjemna lektura na jesienny wieczór. Lekki język i humor w sam raz na odegnanie późnowieczornych smuteczków szarej pory roku. Jednak książka ta, przyznam ku mojemu zaskoczeniu, okazała się nie tylko przyjemną rozrywką, ale także dała sporo do myślenia. Chociaż przygody Kim w postaciach mrówki, świnki morskiej czy szalonego beagla są zabawne, trochę absurdalne i naiwne, to jednak gra toczy się przecież o sprawy najwyższe – o życie, jego sens, o miłość… I rzeczywiście lektura mocno zapada w serce i nie sposób nie wzruszyć się nad gorzkimi czasem przemyśleniami bohaterki, która dopiero jako świnka morska odczuwa prawdziwą przyjemność ciepłego dotyku dłoni męża, lub jako pies po raz pierwszy tak naprawdę przytula się do małej córki… Ironia w tej pozornie błahej książeczce ma wielką siłę – siłę do wzbudzania najważniejszych pytań… Jak blisko swoich najbliższych jesteśmy na co dzień? Czy potrafimy w codziennym biegu odnaleźć to, co najważniejsze? Czy odrodzimy się jako mrówki, gryzonie, czy puszyste sprzedawczynie frytek o wielkim sercu? Kogo tak naprawdę skrywa nasza powierzchowność? I czy dzisiejszy dzień nie jest zbyt obfity w wydarzenia, które Kim ułożyłaby w rankingu „najbardziej żałosnych momentów dnia”? Łatwo się czyta, trudniej zapomnieć. Polecam.

Gra Anioła
Gra Anioła
Carlos Ruiz Zafon
Nierówna, ale warto

Książka generalnie mi się podobała, jednak w moim odczuciu jest bardzo nierówna. Fragmenty takie, że zapiera dech w piersiach, nie można oderwać oczu od kart książki, ale potem takie, które najchętniej by się przeskoczyło. Trochę niepotrzebnych wątków, zbytnio gmatwających fabułę i jakby bez pomysłu na rozwinięcie - oderwanych trochę od całości. Bez nich, fabuła byłaby bardziej przejrzysta, lektura przyjemniejsza a tomisko mniej opasłe. Wiec część wątków wydaje się zbędna, część z kolei za słabo rozwinięta, z poczuciem niedosytu. Zakończenie - niby daje do myślenia, ale jednak mogłoby być ciut bardziej wykwintne. Przy "labiryntowej" całości, wypada bledziutko. Jednak czytało się ogólnie dobrze i warto dla porównania choćby z Dostojewskim czy Dickensem. Ogólnie – na czwórkę.

Szczęście nazywa się Lucky
Szczęście nazywa się Lucky
Frank Robson
Przyjemna lektura - i dla wilków morskich i szczurów lądowych

Wojowniczy Lucky, który nie odpuści żadnemu kotu w roli prawdziwego (choć z charakterkiem) przyjaciela. Uratowany od śmierci uczy swoich nowych właścicieli prawdziwej przyjaźni piesko-ludzkiej. Przyjaźni pięknej, ale i niełatwej. Miejscami wzruszająca, miejscami rozbawiająca do łez historia psa - żeglarza, dla wilków morskich i lądowych szczurów - dla każdego, kto kocha naszych czworonożnych braci mniejszych i szuka przyjemnej lektury. Polecam na jesienny wieczór.

Szach mat. Zagadki, baśnie i opowiadania
 Szach mat. Zagadki, baśnie i opowiadania
Jostein Gaarder

Wspomnień czar i łyk nowości  

Gaardera znam od dawna - miałam kilkanaście lat, kiedy pochłonęłam "Świat Zofii". Potem kolejne pozycje czytałam z zapartym tchem. Niezwykle więc ucieszyła mnie ta pozycja - antologia fragmentów utworów Gaardera. Wspaniale było powrócić do lektur i przypomnieć sobie najdoskonalsze fragmenty, a także poznać kilka nowych, do przeczytania których wybór fragmentów zdecydowanie zachęca. Wspaniały pomysł!

Wspaniała Gracie
Wspaniała Gracie
Mark Beckloff, Dan Dye

Naprawdę wspaniała Gracie 

Piękna, poruszająca opowieść o niezwykłej przyjaźni. Przyjaźni czasem trudnej (bo jak w kryzysowej sytuacji kiełznać szalejącą olbrzymią sunię doga, która na dodatek nie słyszy?), czasem roześmianej. Napisana niezwykle żywym językiem, czyta się doskonale i bardzo trudno się od niej oderwać. Na dodatek historia nieszablonowa (bo ile znacie psów pracujących w piekarni psich ciasteczek?) i zabawna. Ale jest i miejsce na zadumę, znalazło się miejsce na moje łzy (choć bardzo rzadko zdarza mi się aż tak wzruszyć nad książką). Życie Gracie od szczeniaka do starości i jej ostatnich chwil to przepiękna opowieść, która na pewno na długo zapadnie w mojej pamięci.
 

Życie z Merlem
 
Życie z Merlem

Ted Kerasote
Wśród "pieskich" powieści 

Piękna historia niezwykłego psa i wyjątkowego człowieka. Poruszająca ale i miejscami bardzo zabawna. Na dodatek to historia prawdziwa, a autor nie tylko kocha Merlego z całego serca, nie tylko świetnie rozumie psią psychikę, ale także doskonale pisze! Dzięki temu, książkę czyta się z zapartym tchem. To książka z której płyną najsilniejsze fale emocji, ale także niezwykła mądrość. Perełka wśród "pieskich" powieści. Fotografie Merlego i jego pana, dodają książce autentyczności, przez co porusza jeszcze mocniej i na długo pozostaje w pamięci.

Jeden dzień z panem Julesem
Jeden dzień z panem Julesem
Diane Broeckhoven
O celebrowaniu rytuałów dnia codziennego 

Jeden dzień... to książka, którą czyta się tak szybko... a tak wolno o niej zapomina... Właściwie nie wiem, czy zapomnę kiedykolwiek. To książka o prawdziwości, o nie udawaniu, o szczerości. O walce, o miłość, o współczuciu, współistnieniu. Nie tylko o starości i śmierci, ale o miłości, o wyjątkowości autystycznego chłopca, o celebrowaniu rytuałów dnia codziennego. Piękna

Demon i panna Prym
Demon i panna Prym
Paulo Coelho
"Wszystko jest kwestią zwalczenia pokusy. I wyboru"

 Wciągająca, dosłownie na jeden wieczór. Niby baśń, niby rzeczywistość. O piekle, pokusie, naturze człowieka, samotności, przegranej, wygranej, o bogactwie duszy i ubogich sercach. Polecam.

Dziewczyna z pomarańczami
Dziewczyna z pomarańczami
Jostein GaarderJak zwykle u Gaardera, na piątkę!  

Gaarder nie zawiódł mnie nigdy. Zawsze zaskakuje, zawsze ogrzewa serce, zawsze pozostawia z szeroko otwartymi oczami i daje do myślenia. Dziewczyna z pomarańczami to piękna opowieść o prawdziwej miłości, o rodzinie, o chorobie i w końcu - o śmierci. Ale też o tym, jak przekazuje się życie, pasje, radości. Niezwykła więź, ponadczasowa misja przekazania prawdziwej miłości. Na dodatek to książka tak intrygująca, że trudno przerwać czytanie. A na koniec... aż szkoda, że tu już. I to lektura chyba dosłownie dla każdego. Zaczęłam zastanawiać się, czy nie warto spisać paru słów dla potomnych... Piękna!

Przepowiednia Dżokera
Przepowiednia Dżokera
Jostein Gaarder
Jedna z najbardziej niezwykłych książek  

Piękna książka, oparta na tajemniczej łamigłówce - zagadce przeszłości. Przywołuje na myśl Alicję z krainy czarów. Chłopiec w niezwykłej krainie, pośród postaci z talii kart, poszukując swojej mamy, poszukuje tak naprawdę prawdy o sobie, swojej rodzinie i o świecie... Filozofia dla młodego czytelnika, porywająca w świat mądrej baśni także dorosłych. Jedna z najbardziej niezwykłych książek, jakie czytałąm... kilka razy! Dżoker, buntujący się, indywidualista poszukujący odpowiedzi na podstawowe pytania egzystencjalne. To postać, z którą przecież każdy z nas może się utożsamiać w jakimś, pewnym, mniejszym lub większym stopniu. Polecam gorąco!!!


Albert Einstein
To, co mam do powiedzenia o tej książce, znajduje się w niej samej.
*
Umberto Eco
Kto czyta książki, żyje podwójnie.
*
Wiesław Myśliwski — Traktat o łuskaniu fasoli
Książki to także świat, i to świat, który człowiek sobie wybiera, a nie na który przychodzi.
*
Jonathan Carroll — Kraina Chichów (Część druga, IV)
Czytanie książki jest, przynajmniej dla mnie, jak podróż po świecie drugiego człowieka. Jeżeli książka jest dobra, czytelnik czuje się w niej jak u siebie, a jednocześnie intryguje go, co mu się tam przydarzy, co znajdzie za następnym zakrętem.
*
Cyceron
Pokój bez książek jest jak ciało bez duszy.
*
William Somerset Maugham
Przyzwyczaić się do czytania książek - to zbudować sobie schron przed większością przykrości życia codziennego.
*
Peter Handke
Jest coraz więcej książek, które udają, że są książkami.
*
Julian Tuwim
Aforyzmu o książce nie potrafię niestety wymyślić. Książki kupuję, zbieram, czytam, nawet je piszę – i zanadto kocham, aby zbywać je aforyzmami.
*
Stendhal
Powieść jest to zwierciadło, które obnosi się po gościńcu.





=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=